Czy Sahra Wagenknecht powinna nadal przewodzić ruchowi „Get Up” czy go reprezentować na czele?
Pani Wagenknecht opracowała pomysł ruchu wspólnie z mężem Oskarem Lafontainem i wdrożyła go wbrew zaciekłemu oporowi ustalonych sił w partiach lewicowych. Media głównego nurtu były bardzo ostrożne i gdy moda ruszyła, włączyły się w nią niektóre media, które nie byłyby postrzegane jako należące do obozu konserwatywnego. Nie czuliby się jednak komfortowo w przypadku ostrego skrętu w lewo. Postrzegają ten ruch raczej jako wsparcie dla kursu socjaldemokracji na wzór Scholza i Nahlesa: w przeciwnym razie nasze piękne ożywienie gospodarcze zostałoby zduszone, gdyby znacząco wzrosła płaca minimalna, a gdzie bylibyśmy, gdyby nie było już odbiorców świadczeń socjalnych prześladowany i narażony. Nikt nie powinien rozsiadać się wygodnie w towarzyskim hamaku, jak domagał się kardynał Lehmann u szczytu fali neoliberalnej. A migranci nie będą już mogli być poddawani kontroli przez prawo imigracyjne w celu ustalenia ich przydatności na niemieckim rynku pracy. Poziom płac zostanie podniesiony do niewyobrażalnego poziomu. Ale niemiecka gospodarka nie może teraz skorzystać z „podwyżki płac”. Przyjmijcie zatem migrantów i zintegrujcie ich z niemieckim rynkiem pracy. Członkowie rodziny niezdolni do pracy powinni oczywiście pozostać w swoich krajach pochodzenia. Modernizacja policji i Urzędu Ochrony Konstytucji zapewni bezpieczeństwo, za tym opowiadają się Seehofer i Maassen.
A jeśli zwycięży Wagenknecht, pojazdy z silnikami diesla będą musiały zostać przekształcone kosztem korporacji. To znacznie zmniejszyłoby zwrot, niewłaściwe zadanie. Firmy energetyczne musiałyby zakończyć wydobycie węgla brunatnego w lesie Hambach. I prawdopodobnie nawet korzystanie z brazylijskiego drewna tropikalnego byłoby utrudnione. I w końcu, nawet nasze siły zbrojne nie powinny już w Mali i bronić Hindukuszu, a nasz granatowy nie powinny ustępować na szlaki morskie i ochrona floty rybackiej Grupy Oetker od zachodniego wybrzeża Afryki. Właściwie niewyobrażalne!
Sahra Wagenknecht stałaby za tym wszystkim. Takie idee są o wiele za daleko i dlatego dzielą. Dlatego ruch powinien być prowadzony przez aktywistę, który jest nieco zielony i ma duże usta.
Trudno będzie Wagenknechtowi kierować ruchem. Czy ona ma format Sandersa, Corbyna? Może, może nie. A co z Lafontaine? Dla niego może odgrywać pewną rolę zdrowotną. Jakie istnieją inne alternatywy? W tej chwili brakuje osobowości w formacie Corbyna.
W jaki sposób ruch chce wpłynąć na wybory? To musi być przekazane, w przeciwnym razie pozostaje z cyfrowym klubem dyskusyjnym.
Dwie skrajności reprezentujące Starą Lewicę reprezentuje z jednej strony duet Scholz i Nahles, którzy niezachwianie kontynuują neoliberalną linię Schröder-Gabriel i marnują resztki wiarygodności. To niewiarygodne, sprawy potoczyły się gorzej, niż się spodziewano. Po drugiej stronie są sekciarze „otwarte granice dla wszystkich”. Wycofują się z polityki i wkrótce będą żądać „natychmiastowego położenia kresu kapitalizmowi”.
W międzyczasie Nowa Lewica musi znaleźć linię.
Pani Wagenknecht jest bardzo utalentowanym politykiem, a także najbardziej utalentowanym mówcą klasy politycznej. Ponieważ nie możesz dosięgnąć wody. Nie należy jej odmawiać kwalifikacji do nowej pozycji lidera.
Corbyn znajduje się obecnie pod silnym atakiem i jest oznaczany jako antysemita za to, że nie dystansuje się od potępienia izraelskiego terroru przeciwko Palestyńczykom. Ta podstępna metoda podważenia lewicowych pozycji będzie również wystawiona na Wagenknecht. Lafontaine doświadczył dość intrygi i wrogości w swoim życiu politycznym, by wesprzeć Wagenknecht.
Stanowisko Corbyna w sprawie UE i Brexitu jest również niezwykle trudne, ponieważ UE jest nie tylko neoliberalnym kompleksem administracyjnym, ale także ekranem idealnych idei młodego pokolenia, które niweluje wąski światopogląd.
W Sanders po prostu nie wiemy wystarczająco; media informują nas o głowie białego domu. W końcu Sanders inspiruje niektórych nastolatków i wyrwał ich z politycznego letargu.